Holenderski więzień o "monstrualnych" rozmiarach, żali się przed sądem na warunki w przydzielonej mu celi więziennej. Mierzący ponad dwa metry wzrostu i ważący 230 kilogramów więzień, twierdzi że nie jest w stanie się wyspać ani skorzystać z toalety, ponieważ rozmiary celi są zbyt małe w odniesieniu do jego gabarytów - donosi bbc.co.uk.
Władze więzienia starały się pomóc osadzonemu, poprzez dodanie dodatkowych desek i materacy do łóżka. Adwokat więźnia twierdzi jednak, że nadal nieprzestrzegana jest Europejska Konwencja Praw Człowieka i jego klient powinien resztę z dwuletniej kary spędzić w areszcie domowym.
Więzienna prycza ma 1,96 metra i mimo starań władz więziennych, osadzony za oszustwa "gigant", musi spać na boku, uważając by nie spaść z łóżka. Aby wziąć prysznic, musi najpierw przesunąć szafę, a poźniej myć się w skurczonej pozycji.
Dom aukcyjny Mullock's wystawił na sprzedaż list podpisany przez Adolfa Hitlera, w którym to poprosił on kierownictwo państwowego zakładu Brunswick Legational, w którym pracował, o urlop, by móc się ubiegać w 1932 roku o urząd prezydenta Rzeszy - informuje dailymail.co.uk.
1 marca 1932 roku, cztery dni po uzyskaniu obywatelstwa niemieckiego, Hitler wystosował list o następującej treści: "Niniejszym zwracam się z prośbą o udzielenie mi urlopu trwającego do czasu wyboru nowego prezydenta Rzeszy. Z poważaniem, Adolf Hitler". W treści jest kilka błędów ortograficznych.
Licytator, Richard Westwood-Brookes stwierdził, iż: "To jest list napisany na maszynie, który został podpisany przez Adolfa Hitlera". - Jest to niezwykle rzadka i historyczna rzecz, która miała spore znaczenie w formowaniu się Hitlera i nazizmu - dodał.
Drugiego czerwca w mieście Ludlow w Shropshire (hrabstwo w zachodniej Anglii) odbędzie się licytacja.
Pewien mezczyzna z miejscowosci Hesperia na pustyni Mojave w Kalifornii (okolo 120 km na polnocny wschod od Los Angeles) znalazl w swoim garazu pume – informuje portal huffingtonpost.com.
Jak informuje serwis vvdailypress.com prawdopodobnie przez trzy dni puma niezauwazona przez siedmioosobowa rodzine mieszkala w garazu. Przedwczoraj ojciec rodziny nagle spotkal sie twarza w twarz z ogromnym zwierzeciem. Jak sie potem okazalo sasiedzi widzieli pume blakajaca sie po okolicy od kilku dni.
Zwierze otrzymalo zastrzyk uspokajajacy i zostalo przetransportowane do parku narodowego w San Bernardino – czytamy na huffingtonpost.com.